CzekajA�c…

08.17.10

Za oknem znowu zapowiada siA� deszcz. Rano uskuteczniliA�my poszukiwania skarbA?w w osiedlowej piaskownicy, ale pogoda w kratkA� nie zachA�ciA�a nas do spA�dzenia na mokrych A�awkach ani chwili wiA�cej poza te, ktA?re sprawiA�y nam przyjemnoA�A�. W takich niezbyt wyczynowych wyprawach towarzyszy nam kilka przedmiotA?w, bez ktA?rych czujA� siA� nieprzygotowana. TrochA� gotA?wki, bo przecieA? po drodze moA?e wyrosnA�A� zupeA�nie niespodziewanie sklep osiedlowy, a w nim jak wiadomo pokus masa, na ktA?re dajemy siA� czasami skusiA�. W koA�cu pokusy nie sA� tylko po to, aby sie im opieraA� :) Butelka z wodA� lub jeA�li matka nie zauwaA?y, A?e pusta - po prostu butelka :) Chusteczki higieniczne, bo matka kaszle a i dziecku czasami nos wytrzeA� trza. I kropka. No i kontakt ze A�wiatem w postaci telefonu zwanego komA?rkowym. Model stary, maA�o praktyczny, bo ani zdjA�cia nim nie zrobisz, ani nie nagrasz nic, co mogA�oby posA�uA?yA� do maA�ego szantaA?u. Mimo wszystko wystarczajA�cy, bo odbiera i nadaje. Tak wiA�c siedzi matka na zimnych cegA�ach w piaskownicy a tu dzwoni. Numer nieznany. “Halo” - rozpoczyna kobieta, czyli ja rozmowA� i maA�o samej mnie szlag nie trafiA�, bo pierwszA� myA�lA� byA�o, A?e wA�aA�nie po drugiej stronie usA�yszA�, A?e zmarnowaA�am szansA� wygrania 30 tysiA�cy polskich zA�otych, ale na szczA�A�cie-nieszczA�A�cie nic z tych rzeczy. Tym razem to nie RMF a pan z paczkA�, ktA?ry w domu mnie nie zastaA�, co zrozumiaA�e. PrzecieA? siedziaA�am w piaskownicy :) Uprzejmy czA�owiek chwilA� poczekaA� a ja kilka minut pA?A?niej miaA�am w rA�kach cudne scrapy z GrzeA�kowej wystawy, ktA?rA� kilka miesiA�cy temu organizowaA�a Malgwa (prace do obejrzenia na naszym blogu). Na A?ywca wyglA�dajA� jeszcze cudniej! I poA�rA?d nich kartka indywidualna. Specjalnie dla mnie. Zrobiona rA�koma Cynki, z cudnymi A?yczeniami. I znowu to irracjonalne uczucie nie do opisania. BliA?ej nieokreA�lone ciepA�o, radoA�A�, wzruszenie, A?e czA�owiek ktA?rego nie znamy staje siA� czA�stka naszego A?ycia, bo przecieA? ta miA�a chwila, ktA?ra podniosA�a kA�ciki ust, to moje A?ycie. I trwam w tym uA�miechu juA? 5 godzinA� czekajA�c na powrA?t mojego maA�A?a :), ktA?ry naA�adowany bieszczadzkA� energiA� juA? niedA�ugo spoA?ytkuje jA� na malowanie pokoju, “drobne” naprawy, przymiarki do zabudowy itp. Bieszczady dajA� moc!

dsc02303-medium

Ewciu, dziA�kujA� za rozchmurzenie dnia :)

1 komentarz do “CzekajA�c…”

  1. grażyna 19/08/2010 o godzinie 16:17 napisał(a):

    To Twoje życie, a i moje oczy się śmieją, bo co tu dużo gadać, jesteście również cząstką mojego życia:)Piękna praca. A ja już po malowaniu:):) Pozdrawiam wszystkich wakacyjnych malarzy:)

Zostaw komentarz


siedem + 8 =

WP-SpamFree by Pole Position Marketing

Currently you have JavaScript disabled. In order to post comments, please make sure JavaScript and Cookies are enabled, and reload the page. Click here for instructions on how to enable JavaScript in your browser.