Archive for marzec, 2009

Starcie number one

03.31.09

Pierwsza ścieżka do Miejskiego Zarządu Oświaty została wydeptana. Rozmowa miła, ale z mojej strony stanowcza. Tak mi się przynajmniej wydaje. Zapytam Krzyśka. Tak, potwierdza że było stanowczo, ale taktownie. :) Poinformowałam nasze władze o problemie, nad którym chyba nikt jeszcze nie zaczął się głowić. Zapytałam o możliwość utworzenie dodatkowego oddziału dla dzieci, które będą mieć podobny problem (pismo w gotowości do zaniesienia oczekuje na druk). I nastąpiło starcie pierwsze. Na razie tylko zbliżono miecze. Utworzenie oddziału integracyjnego wiąże się z odrzuceniem podań około 5 dzieci (tyle może znaleźć się w grupie integracyjnej). Zdrowy egoizm podpowiedział mi, że zupełnie mnie to nie frapuje, bo nie jest to mój problem. Przedszkoli w naszym mieście jest 20. Dzieci w tych przedszkolach - 2463. Tylko 2 z nich posiadają oddziały integracyjne. Pierwsze ma pod swoją opieką około 25 dzieci z orzeczeniami, drugie około 10. Z matematycznych obliczeń wynika, że dzieci przebywające w oddziałach integracyjnych stanowią 1,4% wszystkich przedszkolaków. Nie jest to problem na skalę światową, prawda? Ale moje dziecko i każde inne posiadające orzeczenie jest tym, które powinno otrzymać specjalistyczne wsparcie. Rodzice powinni takie wsparcie otrzymać również. Nie potrzebujemy, aby mówiono nam co musimy i co powinniśmy. To akurat wiemy najlepiej, bo zawsze ludzie “obok” wiedzą więcej o naszych potrzebach. :) Moje odczucia po rozmowie? Pozytywne. W naszym przedszkolu złożyliśmy pismo i potwierdziliśmy kopię. Oczekujemy na rozmowę z dyrektorem.

“Na krawędzi nieba” Fatiha Akina

03.30.09

Dzień zaczyna dobiegać końca.  Noc to pora wyciszenia i snu. Tak można by wyczytać, w jakichś mądrych książkach o higienie życia. Ja jednak znowu nie zasnę. Tyle co fruwałam w powietrzu uskrzydlona sukcesami Grześka a już dzisiaj skrzydła podcięte. Dowiedziałam się, żę nie zostanie przyjęty do oddziału integracyjnego przedszkola, które wybrałam. Za dużo dzieci z orzeczeniami, za mało miejsc. Za dużo dzieci z odroczonym obowiązkiem szkolnym , o których zapomniano. Pozostaje nam integracja w obecnym przedszkolu, ale i to nie będzie proste. Opinia o normie rozwojowej może być problemem. Czy ktoś słyszał o takiej paranoi??? Jak można nie cieszyć się z rozwoju dziecka? Można. Okazuje się, że dziecko w grupie specjalnej jest dużo bardziej opłacalne. Chyba tylko o to chodzi. Przyjdzie wyjąć miecz i tarczę. Czeka mnie walka. Tym razem nie odpuszczę. Nie pozwolę na wmówienie sobie, że widzę mniej niż widzę. Nie wiem, jak możę się to skończyć, ale walczę o moje dziecko, a każda matka wie, że w takiej walce mogą paść ofiary. Tym razem nie będzie to Grześ, ja ani moja rodzina. A stałam na krawędzi nieba. Zapomniałam tylko, jak łatwo spaść z tej wysokości.

/Film prod.niemieckiej, ale z wątkami tureckimi. kto był w Turcji, może odbyć tę podróż na nowo. Refleksyjne kino z piękną muzyką. Polecam. Mariolce dziękuję za wyrwanie z domu :) http://www.youtube.com/watch?v=CrBGzFt7fZQ&feature=related /

Stowarzyszenie “Wciąż młodzi”

03.27.09

Starcem jest ten, kto chce nim być. To odwieczna prawda i nikt temu nie zaprzeczy. A we mnie wciąż ukrywa się nastolatka, która chichocze, śmieje się pełną gębą, śpiewa na głos w samochodzie, cieszy się z lepienia plasteliną… Wciąż muszę liczyć ile mam lat, bo najzwyczajniej nie przywiązuję do tego wagi. No i od wczoraj licznik przeskoczył na 38 :)  A jeszcze tak niedawno przeżywałam swoją osiemnastkę, dwudziestkę, trzydziestkę. Zbliżam się do magicznej czterdziestki. Podobno wtedy będą się działy cuda! Cha cha cha!  Kiedy ja dorosnę!