Archive for grudzień, 2009

Jest taki dzień…

12.23.09

kiedy obok siebie najbliżsi - święto
kiedy oczy mokre, choć serce się cieszy - świeto
kiedy zwykły chleb smakuje niezwykle - święto
kiedy nikt się nie śpieszy - święto
kiedy chcesz, by było tak zawsze - święto
Boże Narodzenie jest w nas.
Obyśmy umieli cieszyć się nim każdego dnia
a świętować je ten jeden, jedyny raz do roku

Wszystkiego, co najlepsze. Najszczerzej.
Agnieszka, Ewa, Grzesiu i Krzysiek

kartka_swiateczna_-_boze_narodzenie_44161

 

Szczęście trzeba umieć zauważyć

12.13.09

i kolekcjonować te chwile, bo tak szybko o nich zapominamy. Niby każdy o tym wie, ale dni mijają zbyt szybko , by się nad nimi zastanawiać. Dzisiaj Grzesiu po raz pierwszy obsługiwał myszkę komputerową.  Trzymał ją w dłoni wiele razy, ale nie potrafił powiązać związku z ruchem na monitorze. Dzisiaj samodzielnie wykonał zadania z programu Socrates! Wiem, nie są to może mistrzostwa w obsłudze programów komputerowych, ale wkładanie figur w cienie i układanie obrazka wg wzoru sprawiło mi tyle radości i taki dopływ endorfin, jak dawno żadna czekolada :) Siedzieliśmy wszyscy wokół i kibicowaliśmy mu a on była taki radosny . Biliśmy brawa i chyba wszyscy czuliśmy, że zaczyna się coś nowego. Komputer daje tyle możliwości!  Dzieci powędrowały do dziadków, a my z Krzyśkiem mogliśmy przez 3 godziny wypić kawę i świętować urodziny naszego przyjaciela Tomka, popatrzeć jak dzieci innym rosną a nasze… Właśnie. Nasze wciąż wydają sie takie małe i nieporadne, a przecież rosną tak samo. Kiedy kilka dni temu Ewa obchodziła swoje 13 urodziny przypomiałam sobie, że przecież to było jak wczoraj, że ten czas tak szybko mija i warto pamiętać to, co dobre. Warto wyrzucić smutek, rozpamiętywania, żal. Obudzę się jutro wcześniej i popatrzę na moje dzieci. Tak jak dawniej, gdy siedziałam przy nich i cały świat mógł nie istnieć.

 dsc01210-large

dsc01206-large

dsc01209-large

Idziemy na całość!

12.12.09

Zgłosiłam nasz blog do konkursu najlepszego blogu roku 2009. Myślę, że dzięki temu więcej osób pozna problem autyzmu, a trzeba o nim mówić. Nie tak dawno jak kilka dni temu tłumaczyłam przypadkowo napotkanej osobie z czym się go je :) Choć nasza historia nie jest wyjątkowa, to dla nas jest niepowtarzalna i jedyna. Jak każda historia i ta trzyma w napięciu, więc wątek sensacyjny jak najbardziej jest zauważalny. Nie brak tu momentów humorystycznych - komedia zaliczona. Są uściski, pocałunki, miłe słowa - romantyzmem powiało. Będą piosenki, wiersze, rysunki - sztuka też się wkradła :) No i proza życia. Jest wszystko! A w tym akurat przypadku wszystko nie znaczy nic . Wszystko znaczy wszystko, bo u nas każdy dzień jest wypełniony emocjami. No niech mi ktoś powie, że to sie nie nadaje do opisania i późniejszej ekranizacji cha cha cha cha (czekamy na sponsorów i wydawnictwa, ale nie wszyscy na raz proszę! Przepraszam panie Spielberg. Pan tez musi stanąć w kolejce :)

Zapraszamy do głosowania : http://www.blogroku.pl/grzesiek,gw5lu,blog.html