Archive for luty, 2010

Candy - ostatnie starcie :)

02.28.10

Dwie minuty temu, czyli o godz. 21.30 odbyA?o siA? biurkowe losowanie Candy. DziA?kujA? wszystkim dziewiA?ciu osobom, ktA?re pozostawiA?y wpis. MaA?o Was, ale A?atwiej byA?o wykonaA? karteczki do losowania hi hi hi hi.
OA?wiadczam wszem i wobec, A?e ufilcowana zapowiedA? nadchodzA?cej wiosny w kolorze gorA?cego sA?oA?ca, czyli

dsc01845-small

kwiatowa broszka wA?druje do
Mariki (Handmade)
Gratulacje!
Bardzo proszA? o przesA?anie adresu do wysyA?ki.

Candy- rozstrzygniA?cie w niedzielA?

02.25.10

Grzesiu zasypia juA? drugi raz. CoA? go dopadA?o . CaluA?ki dzieA? wesoA?y, a potem kilka razy wymiotowaA?. PrzebraA? siA? w piA?amkA? ok 19, choA? i 18 wydawaA?a mu sie wA?aA?ciwa, a w jego przypadku to niecodzienne. MoA?e to nic powaA?nego, moA?e jakiA? wirus a moA?e zatrucie pokarmowe. Niech siA? wyA?pi. Jutro bA?dzie lepszy dzieA?. Przepraszam, ale nie daA?am rady rozstrzygnA?A? losowania. ZrobiA? to na pewno jutro. Dobrej nocy.

Nowinki poferyjne

02.25.10

ChoA? ferie jeszcze nie skoA?czone warto podsumowaA? to, co siA? wydarzyA?o. BA?dA? siA? staraA? ze wszystkich siA? skoA?czyA? ten wpis jeszcze dzisiaj, choA? moja obietnica dana samej sobie, A?e napiszA? jak byA?o na trunusie rehabilitacyjnym w Bystrej tydzieA? temu nie speA?niA?a siA?. Czemu? Niestety odpowiedA? nie jest jednoznaczna. Brak czasu wieczorem (bo oglA?daA?am zalegA?e filmy), brak czasu po poA?udniu (bo nadganiaA?am zalegA?oA?ci towarzysko-kawowe, prA?bowaliA?my suchA? stopA? przejA?A? przez miliony rwA?cych potokA?w poA?niegowychoraz szukaA? wiosny niezauwaA?ajA?c pozostaA?oA?ci kudA?atych czworonogA?w), brak czasu rankiem (mA?ody juA? byA? na nogach a ja ogarniaA?am sytuacjA?A?:) ChA?opcy wrA?cili z Bystrej zmA?czeni (zwA?aszcza starszy z nich), ale bardzo zadowoleni. DopisaA?a im pogoda (A?nieg!) oraz dobry humor, a to podstawa. ZajA?cia byA?y realizowane zgodnie z harmonogramem, jaki otrzymaliA?my przed wyjazdem a wolny czas mogli spA?dzaA? na basenie lub poza oA?rodkiem, z czego skrupulatnie skorzystali jadA?c do Szczyrku czy Bielska. To, co rozpromieniA?o moja twarz, to informacja A?e dzieci miaA?y asystentA?w-cieni, ktA?rzy pomagali im podczas zajA?A? w wejA?ciu w grupA?. Krzysiek przywiA?zA? masA? prac plastycznych mA?odego a ja zaA?miewaA?am siA? odgadujA?c a??co artysta miaA? na myA?lia??A?:) Grzesiek otrzymaA? po zakoA?czeniu turnusu zaA?wiadczenie, gdzie opisano jego mocne strony: komunikowanie werbalnie swoich potrzeb, wykonywanie poleceA?, wyciszanie emocji z pomocA? dorosA?ych, wykonywanie prac plastycznych, skA?adanie puzzli, wA?A?czanie siA? do pracy grupy z pomocA? osoby dorosA?ej. DowiedziaA?am siA?, jak dawaA? sobie radA? w poszczegA?lnych strefach rozwojowych oraz otrzymaA?am wytyczne do dalszej pracy. Jak na tydzieA? turnusu, to bardzo duA?o. KaA?de dziecko miaA?o zaA?oA?ony dzienniczek, do ktA?rego wpisywano pochwaA?y nazywajA?c czynnoA?ci, jakie wykonywaA?, to co mu siA? udaA?o, to co prA?bowaA? zrobic. KaA?dy maA?y krok. Super pomysA?, ktA?ry powinni wykorzystaA? wszyscy bez wyjA?tku rodzice. Tacy, jak ja powinni zaA?oA?yA? dzienniczek pochwaA? starszemu rodzeA?stwu, aby zauwaA?yA?, A?e w kaA?dym momencie moA?na dziecko pochwaliA?. Bez koniecznoA?ci oczekiwania na cudaA?:) KrzyA?kowi brakowaA?o towarzystwa w mojej postaci, bo jednak przy dwA?ch osobach ciA?A?ar przebywania z dzieckiem absorbujA?cym uwagA? rodzicA?w w 100%, rozkA?ada siA? rA?wnomiernie. HasA?A?m na wejA?ciu byA?o : Hip, hip, hurra!A? UA?miaA?am siA? do A?ez, bo zanim dowiedziaA?am siA? skA?d mu siA? to przyczepiA?o zinterpretowaA?am: dziecko cieszylo siA? z powrotu do domu! W nagrodA? ojciec rodziny zostaA? wysA?any z cA?rkA? na narty. Kilka dni w roku, to stanowczo za maA?o, ale moA?na przypomnieA? sobie, A?e warto za nimi tA?skniA?. Ja chyba poA?egnaA?am sie ze swoim sprzA?tem, bo drugi sezon poA?ycza go ode mnie Ewka. W tym roku zawA?A?szczyA?a rA?wnieA? spodnie! Jedyna nadzieja , A?e uroA?nie i za rok bA?dzie musiaA?a siA? z nim przeprosiA? . Kiedy oni sobie A?migajA? w mokrym A?niegu my z Grzesiem spA?dzamy czas w domu. Spacery ograniczajA? sie do zakupA?w w pobliskich sklepach oraz jazdy autobusem, co nie jest sprawA? codziennA?. Rano smaA?ymy sobie jajecznicA?, po poA?udniami gotujemy obiadki, zapraszamy goA?ci, ugniatamy masA? solnA?, brudzimy stA?A? mazakami, wycinamy i naklejamy (jeA?li siA? uda oblizujemy paluchy z kleju!), A?miejemy siA? , przytulamy a wieczorami usypiamy w swoich A?A?A?kach! Potem mam chwilA? na ulubiony film z pA?A?ki emeryta i rankiem ok. 7 witam mojego synka w swoim A?A?A?ku. Przesypia caluA?kie noce! W pierwszym tygodniu byA?am w przedszkolu porozmawiaA? z p. AniA?, grzeA?kowA? wychowawczyniA?. DwugodzinnA? rozmowA? moA?na streA?ciA? krA?tko. W kaA?dej sferze moA?na doszukaA? siA? malego kroku . Tylku miA?ych sA?A?w dawno nie sA?yszaA?am. Jednym ze zmartwieA? jest, A?e Grzesiek nie mA?wi, gdy chce iA?A? do ubikacji i panie wyprowadzajA? go regularnie. Mam nadziejA?, A?e to siA? odmieni, bo w domu biega co chwilA? woA?ajA?c : Do ubikacji. Prace plastyczne z poczA?tku roku a te obecne rA?A?niA? siA?. Zachowanie Grzesia teA? siA? zmienia na lepsze. Ma duA?e problemy z samodzielnym wchodzeniem w grupA? podczas zabawy. Trzeba mu jA? organizowaA? i prowadziA? razem z nim. Tabel byA?o tak wiele! Tyle szczegA?A?owych umiejA?tnoA?ci. Nareszcie wiem, jak radzi sobie mA?j syn. UsA?yszaA?am tyle ciepA?ych sA?A?w na jego temat. Baterie doA?adowaneA?:)

ZdjAi??cie sezonu :)

ZdjA?cie sezonu :)

dsc01757-small

dsc01783-small

dsc01786-small

Moje chAi??opaki i baAi??wan z rodziny pingwinA?w

Moje chA?opaki i baA?wan z rodziny pingwinA?w

MyA?lA?, A?e nie macie wA?tpliwoA?ci, A?e obA?z byA? strzaA?em w dziesiA?tkA?! Nie ma ani jednego smutnego zdjA?cia.