Archive for marzec, 2010

Powystawowo

03.26.10

Pierwsza wystawa scrapów pt. “Życie cudem jest” odbyła się dzięki zaangażowaniu Małgosi (Malgwy), która rzuciła propozycję, zapaliła do tworzenia innych i zorganizowała wszystko od A do Z. Jestem pewna, żę wiele osób już prace widziało, ale nie zaszkodzi przypomnieć, więc zaraz wkleję. Wystawa odbyła się podczas   Jarmarku Wielkanocnego - Targów Twórczości Artystycznej w Regionalnym Ośrodku Kultury w Łomży. Pora poszukać kolejnego miejsca, bo niestety wypadło :( Jestem pozytywnie nakręcona, więc pewnie sie uda. Lipiec już zaklepany. Jeśli znacie miejsce, gdzie chcielibyście, aby prace zagościły - dajcie znać. Szkoda, aby kurzyły się w szafach.

 

 Habka

Sentimenti

Carrantuohill

 

Fioletowe poddasze

 

Shiraja

 

Elaolsz

Tores

 

Agha

 

Mysza-Tworzy

Marika-Handmade
Brises

 

Asica.P

 

Fejferek
Damurek
Latarnia
Aulik
Malflu

 

Magialena (2 scrapy)

 

misz-masz Barbary

Jagoda

 

Dunia

 

Mamami

 

Rybiooka

 

Katrina

Tusia

Rudlis

Agata

Barbarella

Michelle

Oliwiaen

 

Agnieszka i Basia

Karmeleiro
Cynka
Malgwa

 Miluszka

111-small

 

Marta Skiba (digiscrap)

credits:'Sweet Love' by Jolanta Designs; photomask by leemonca

credits:
‘Sweet Love’ by Jolanta Designs
photomask by leemonca

i jeszcze jeden Marty :)

magical-n23600x3600-small

credits:
‘Magical Night’ by Yveskowa Designs
WA by Mia Designs
02′2010

i jeszcze Marta :)

greenimagination23600x3600-small

credits:
‘Green Imagination’ by Jolanta Designs
WA by Pat
02′2010

no i Marta :)

springtime13600x3600-small

credits:
Spring Time by Yveskowa Designs
WA by Mia Designs
02′2010

sweetlove23600x3600-small

A teraz fotorelacja z wystawy. 

j-05111

j-04811

Na pierwszym planie Małgosia, która wywołała to całe “zamieszanie” :)

j-04611

j-05211

j-04111

Czas oczekiwania

03.24.10

Czasami samo czekanie jest przyjemnością, jeśli wiemy , że po nim coś się wydarzy. Prawda? Warto czekać jeśli wiemy, że kiedyś będą wakacje, spotkanie wyczekiwane od dawna albo wyjście np. na flamenco ( zaraz wychodzę!) . Warto czekać na miłe rzeczy. Ale jeśli Wam powiem, że czekam na katar, biegunkę, wysoka gorączkę lub liszaje mojego dziecka, to pukniecie się w czoło, prawda? A ja czekam !  Wczoraj odwiedziliśmy dr Katarzynę Bross-Walderdorff, która jest lekarzem pediatrą oraz homeopatą. Podaliśmy lek i czekamy. Broniłam się przed wizytą taką , jak ta długo. Może niepotrzebnie? Nie potrafię jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli do 6 tygodni zacznie się coś dziać, to będę mogłą wyrazić swoje zdanie. Czytam na forum tyle informacji pozytywnych jak i bez emocji, bo nic się po podaniu kulek nie zmieniło. Też jestem scptyczna, choć mam nadzieję, że moje nastawienie nie ma wpływu na funkcjonowanie leku :) Jeśli nie pomoże to w najgorszym wariancie pozostaniemy w tym samym stanie, czyli nie będzie najgorzej. Ale jeśli miałoby być lepiej? Czy wolno mi przegapić tę szansę? Oczywiście, że nie!  Tak więc czekamy :)

Wiosna, ach to ty!

03.21.10

Będzie cieplej! To dobra nowina, bo Grzesiek ni stąd ni z owąd zarządził : ” na rowerze jeździć”. Tak więc trzeba się dostosować i szykować sprzęt :) Kupiliśmy duże pojemnki z farbami i w domu od czasu do czasu atmosfera twórczości niezwykłej. Powstają dzieła nienazwane, bo nawet sam autor nie jest w stanie opowiedzieć o tym, co stworzył. Tak już mają prawdziwi artyści. Doceniony zostanie w innej epoce.