Archive for kwiecień, 2010

Jutro też wstanie słońce. Będzie nowy dzień.

04.10.10

A jeżeli jutra nie będzie? Jeżeli nie zdążymy przeprosić, powiedzieć “kocham cię”, przeczytać wiersza, który napisaliśmy? Ja wielu rzeczy nie zdążyłam, choć zawsze obiecywałam sobie, że zrobię to. Później. Chcę wierzyć, że moi nieżyjący najbliżsi wiedzieli o wielu sprawach bez słów. Tak często spieramy sie o głupstwa, milczymy w złości, mówimy słowa, które ranią. Szkoda czasu. Bo co, jeśli jutra nie będzie? Jeżeli nie zdążymy powiedzieć tego, co ważne.

images2

Wielka Noc

04.02.10

(…) modlitwa jak pogoda
bo jeśli ktoś się modli Pan Bóg w nim oddycha.
ks. Jan Twardowski

Żebyście mieli czas na zamyślenie się nad tym, co w życiu najważniejsze. Nad samym życiem.
Najserdeczniej każdemu z Was z osobna
Agnieszka, Krzysztof z Ewą i Grzesiem

Kraków

04.01.10

Miesiące mijają tak szybko. Czasami za szybko. Dzisiaj dzień odwiedzin naszych prowadzących terapeutów w Krakowie. Słońce obudziło nas łaskocząc w nosy. Dojechaliśmy z zapasem czasu, bo wszędzie mieliśmy “zieloną falę”. Usłyszeliśmy znowu tyle dobrych słów o postępach Grzesia. Miałam wrażenie, że nic się nie poruszamy, że stoimy w miejscu, a dziewczyny po spędzeniu godziny z młodym oraz obejrzeniu ostatniego programu stwierdziły, że wyraźniej mówi, jest bardziej kontaktowy, jest zainteresowany aprobatą innych osób przebywających w pokoju, potrafi wykorzystywać podpowiedziane zwroty w odpowiednich sytuacjach …. Był taki fajny, miał super humor, był spokojny. Mogliśmy z nim iść na długi spacer po krakowskim rynku i podeptać bruk wraz z rodziną Wodeckich oraz gołębiami :) Zjedliśmy obiad. Obejrzeliśmy Jarmark Wielkanocny. W drodze powrotnej my słuchaliśmy audiobook “Cień wiatru” Zafon’a a Grzesiu usnął. W domu pozwolił ubrać się w piżamkę i dokończył sen. To był cudowny dzień!