Archive for lipiec, 2010

SA�oneczko pA?A?no dzisiaj wstaA�o…

07.16.10

- chciaA�oby siA� zaA�piewaA�. Nic z tego! “SA�oneczko” wstaA�o dzisiaj okoA�o 6, ale dziA�ki wszelkim dostA�pnym “wydA�uA?aczom” udaA�o siA� go powstrzymaA� od zwleczenia siA� matki z A�A?A?ka. ZwlA?kA� siA� tata, ktA?ry i tak musiaA�by wstaA� niedA�ugo. BajkA� dziecku puA�ciA� i moA?na byA�o jeszcze poprzeciA�gaA� siA� w poA�cieli. Nasze ranki sA� teraz takie niespieszne. Asniadanko jemy, zabieramy ekwipunek do odkrywania tajemnic pisakownicy i wyruszamy ok. 9-10. SA�oA�ce daje juA? popaliA�, ale wrzucamy do torby zimnA� wodA�, zapas chusteczek zwalczajA�cych wszelkie brudy (niestety nie udaA�o siA� nam jeszcze pozbyA� ziarenek piasku z posmarowanego kremem ciaA�a - producenci, do dzieA�a!), kontakt ze A�wiatem oraz dokumenty identyfikacyjne. I w drogA�! Place zabaw puA�ciuteA�kie, wiA�c piaskownice nasze. Grzebiemy A�opatami, grabimy w poszukiwaniu mokrego piachu, budujemy baby, kopiemy dziury. Potem kolejny plac i wspinanie siA�, zjeA?dA?anie, huA�tanie. Wracamy na zasA�uA?one sA�odkie i zimne lody. Nie trzeba spieszyA� siA� z obiadem, bo jemy gdy jesteA�my gA�odni. Wieczorem jest kolejny spacer z tatA�. Jest chA�odniej i moA?na pojeA?dziA� na rowerze. Czasami jedziemy autobusem, co nie jest czA�ste i robimy niezapowiedziane odwiedziny dziadkom. O 10 rano nie jest zwyczajne bywanie u nich bez uprzedzenia, wiA�c sami rozumiecie zdziwione miny, gdy stajemy w drzwiach. Wczoraj byA�a kupa radoA�ci, bo malutki sukces za Grzesiem. Wszyscy zapewne wiecie czym jest A�wiczenie gimnastyczne “pajacyk”. ProA�cizna, A?e hej. Nie dla Grzesia. Opanowanie podskoku - ok. Ale jakiA� rozkrok albo zeskok? Co to, to nie. Wczoraj opanowaA� podskoki z zestawianiem nA?g! ToA? to poA�owa “pajaca”! Bez tego moA?na A?yA�, ja wiem. Ale nie byA�oby wczorajszej radoA�ci, gdybyA�my nie sprA?bowali :) ObciA�A�am dzisiaj mA�odego. Te upaA�y dajA� siA� i jemu we znaki, choA� odporny jest na wiele czynnikA?w atmosferycznych. Kilka centymetrA?w wA�osA?w i caA�a szufelka zamiatania! To po ojcu. On jest nastepny w kolejce.

hpim4844-small1

A czas jak piasek ...

Z gA�owA� w chmurach

Z gA�owA� w chmurach

Zapach wakacji

07.10.10

TydzieA� w Kamesznicy z GraA?ynkA�, naszA� przyjaciA?A�kA�, minA�A� tak szybko, A?e choA� dopiero dzieA� jesteA�my w domu, to juA? zaczynamy tA�skniA� za bA�ogim lenistwem. Rano ktoA� budziA� resztA� zapachem kawy. Asniadanie robiA�o siA� mimochodem. Kto chciaA� ten czytaA�, kto chciaA� ten leniwiA� siA� na hamaku lub w leA?aku, kto miaA� ochotA� plewiA�. A kto nie miaA� ochoty na nic? No to mA?gA� sobie te “nic” robiA�. ByA�y spacery, brodzenie w strumieniu, zbieranie jagA?d, siedzenie przy ognisku i rozmowy niespieszne, bo przecieA? czas pA�ynA�A� inaczej. Nawet nasza Ewka zauwaA?yA�a, A?e wystarczyA�o nie wA�A�czaA� telewizora i dzieA� wydawaA� siA� mieA� 48 godzin. GraA?ynka rozpieszczaA�a nas domowym ciastem droA?dA?owym, droA?dA?owymi buA�eczkami nadzianymi domowymi przetworami pani Janki (jej mamy) a kluski na parze z jagodami nie miaA�y sobie rA?wnych (chwila przerwy na otarcie sliny A�ciekajA�cej po brodzie :). KaA?dy z nas zdoA�aA� przeczytaA� przywiezionA� przez siebie ksiA�A?kA�. Pytacie co u Grzesia? CaluA�ki tydzieA� nasz synek wstawaA� z uA�miechem i z tym samym kA�adA� siA� spaA� padajA�c od nadmiaru A�wieA?ego powietrza. 5-letni Dawid, syn GraA?ynki i Jarka, byA� jego najlepszym kumplem przez caA�y turnus :) ZaczA�A� od pokazania Grzeskowi, jak otwieraA� wszystkie bramki A�A�cznie z tA�, za ktA?rA� zamykana byA�a Sara - kudA�aty towarzysz naszych wakacji. DziA�ki Dawidowi wiedzieliA�my gdzie jest mA�ody, co robi, gdzie jest jego czapka. Grzesiu troszkA� baA� siA� bliskoA�ci Dawida, ale szybko siA� oswoiA� i wspA?lnie skakali z kamienia, gonili za wA�A?em podlewajA�cym ogrA?dek, kA�pali siA� w basenie, spacerowali w poszukiwaniu A?mij leA?A�cych przy drodze ( w wiA�kszoA�ci nieA?ywych i ciut pA�askich). Grzesiu A�wiczyA� wytrwale codziennie - czytanie globalne, sekwencje, przeliczanie, przeciwieA�stwa, grafomotorykA�. ByA�y fajne momenty wspA?lnego budowania z klockA?w, gdzie Dawid wydawaA� mA�odemu instrukcje. Co prawda Grzesiowi wydawaA�o siA� nie brakowaA� towarzystwa, ktA?re chA�tnie zamieniA�by na kieA�basA�, ale Dawid nie dawaA� za wygranA� i wciA�gaA� go we wszelkie mozliwe aktywnoA�ci. Fajnie byA�o sA�uchaA�, jak razem konspirowali. Dawid szeptaA� Grzesiowi na ucho: “Powiedz tacie, A?e chcesz iA�A� do gA?ry”. MA�ody powtarzaA� to KrzyA�kowi, a ja A�miaA�am siA� do rozpuku :) Mam nadziejA�, A?e dziA�ki Grzesiowi rA?wnieA? Dawid nie miaA� zbyt wielu okazji do nudy. Kiedy jesteA�my poza domem tA�sknimy za nim. Kiedy jesteA�my w domu, chcemy gdzieA� wyjechaA�, by za nim potA�skniA�. Przewrotna natura czA�owieka. Te wakacje majA� zapach droA?dA?owego ciasta. A w powietrzu unosi siA� cicha melodia “Jingle bells”. Nie, nie pomyliA�am siA�! To wakacyjny hit “Kamesznica 2010″ :)

dsc02132-small

dsc02140a-small

dsc02151-small

dsc02162-small

dsc02178-small

dsc02186a-small

dsc02195a-small

dsc02205-small

dsc02206-small

dsc02209-small

dsc02210-small

dsc02217-small

dsc02228a-small

dsc02138-small

dsc02134-small

dsc02136-small

dsc02227-small