Archive for grudzień, 2010

Koniec, czyli początek

12.31.10

Kończy się rok. Tak szybko mijały dni, miesiące i już przyszło nam powitać nowy rok.
Bawimy się w najlepszym towarzystwie - swoim własnym :)
Chcieliśmy życzyć Wam zdrowia, bo resztę sobie kupicie sami, ale po dzisiejszym telefonie naszej dobrej koleżanki Basi,
życzymy Wam również szczęścia, bo zdrowie i pieniądze mieli przecież ci na Titanicu, a sami wiemy co im z tego przyszło :)
A tak na poważnie?
Życie jest zbyt krótkie, by ciągle być poważnym!
Bądźcie więc w kolejnym roku:
-optymistycznie nastawieni do tego, co przed Wami
-uśmiechnięci nawet, gdy śpicie
-radośni wewnątrz, choć świat tego nie zauważa
-szczęśliwi, z każdej chwili nowego dnia
-pełni marzeń, z których nigdy nie rezygnujcie
Bądźcie! Szkoda czasu na udawanie życia.

ucieka_czas1

I po świętach … ach!

12.29.10

Ten miły czas świąteczny upłynął tak szybko, jak szybko posypały się igły ze “świeżo ściętego” świerku. Tylko mój stoicki spokój i drzwi zamknięte na klucz nie doprowadziły mnie za kraty, bo jakem żywa udusiłabym kłamcę, który mojemu mężowi to “cudo” wcisnął. To prawda, że ja sama też uwierzyłam. Widać było świeże cięcia na pniu, drzewko miało sprężyste igły….ale tylko do następnego dnia. Na nic zdało się wstawianie go do wilgotnego piachu i mocniejsze przykręcanie kaloryfera. Szkoda. W przyszłym roku będę mądrzejsza i kupię w szkółce. Uczymy się na błędach, prawda?

dsc03565-small

dsc03584-small

 

Nie obyło się bez pieczenia niezliczonej ilości pierników. Ewka zagniatała połowę ciasta, ja drugą. Swoją sprzedała na Jarmarku Bożonarodzeniowym w naszym mieście, a pierniki zostały jednogłośnie okrzyknięte najlepszymi spośród przyniesionych. Pochwała z ust gimnazjalistów to nie byle co :)

 

dsc03268-small1

 

dsc03271-small1

 

dsc03272-small1

 

Najbardziej oczekiwanym prezentem był kurier z paczką. W niej znajdował się stół. Stary, choć odnowiony. Pomieścić miał do 10 osób.
I pomieścił! Święta na pewno byłyby udane, ale czy aż tak rodzinne gdybyśmy nie mogli usiąść wspólnie ?

dsc03625-small

Tutaj w wersji przed rozlożeniem :) Po - 2 metry

No i wszystko się udało! Nawet sernik, o którego drżałam i pilnowałam czasu jego pieczenia siedząc na grześkowym, zielonym krzesełku przed okienkiem piekarnika wyszedł smaczny. Śledzie - pierwsza klasa. A barszcz na samodzielnie zrobionym zakwasie? Miodzio! O reszcie nie wspominam, bo moja szwagierka też stanęła na wysokości zadania. A prezenty? Zresztą zdjęcia mówią wszystko!

dsc03643-small

 

dsc03650a-medium

 

Kolejna książka. Tym razem planuję zwiedzać Paryż własnym tempem. Kto wie, może się uda :)

Kolejna książka. Tym razem planuję zwiedzać Paryż własnym tempem. Kto wie, może się uda :)

Muszę sie jednak przyznać do innej radości. Caluśka rodzina została obdarowana moją ukochana książką dzieciństwa “Przygodami pirata Rabarbara”. Jakież było moje szczęście wielkie, gdy na półce księgarni znalazłam aż 3 tomy!!! Kto mnie widział w tamten chwili ten wie, jak cieszy się dziecko. I ten zapach! Zapach farby, papieru… Jak za dawnych lat. Dobrze, że są święta.
P.S. Na żadnym zdjęciu nie utrwalił się Krzysiek. Taki już los fotografa.

Świątecznie

12.22.10

Życzymy Wam,
byście nigdy nie zagubili w sobie odrobiny dziecka,
żeby pomarańcze zapachniały Wam dzieciństwem,
kolędy przywoływały dawno nie widziane twarze,
opłatek wzruszał,
byście pomiędzy gałązkami choinki odnaleźli ten najsłodszy cukierek,
abyście odnaleźli swoje miejsce w sercach innych,
a oni niech zamieszkają w Waszych.
Szczęścia ( cokolwiek ono znaczy);
wolnego czasu (czymkolwiek on jest);
przyjaciół (gdziekolwiek byście nie byli);
miłości (tylko tej nieustannej, którą trzeba pielęgnować).
Wszystkiego, co dla Was ważne.
Najpiękniejszych magicznych Świąt Bożego Narodzenia.
Agnieszka, Krzysiek z Ewą i Grzesiem

dsc03357-medium