Archive for październik, 2011

DzieA� o smaku szarlotki

10.29.11

WaA?ne dla mnie chwile przywoA�ujA� w pamiA�ci smakiem, zapachem, kolorem. Ten bA�dzie miaA� zapach szarlotki i smak A�ez. W czwartek Grzesiu miaA� pasowanie na ucznia. DzieA� wczeA�niej pomA?gA� mi w pieczeniu ciasta a A?e przejA�ty byA� bardzo nie mA?gA� usnA�A� prawie do pA?A�nocy. WA�A?czyA� siA� po domu, aA? wylA�dowaA� w naszym A�A?A?ku w moich ramionach. Chwila przytulania wystarczyA�a, by podjA�A� decyzjA� o zaA�niA�ciu. Rano wskoczyA� w odA�wiA�tnA� koszulA�, ktA?ra okazaA�a siA� ciut za krA?tka :) Kiedy jA� prasowaA�am wydawaA�o mi siA�, A?e naleA?y braA� pod uwagA� takA� ewentualnoA�A�, ale szybko przegoniA�am jA� z myA�li, bo przecieA? we wrzeA�niu byA�a ok. No tak, ale przecieA? wrzesieA� byA� bA�dA? co bA�dA? 2 miesiA�ce temu! UrA?sA� ten mA?j facet a jego ukochane koszule z guzikami kurczA� siA� w zastraszajA�cym tempie. UroczystoA�A� rozpoczA�A�a siA� hymnem paA�stwowym i uwierzcie mi lub nie, dawno nie byA�am tak wzruszona A�piewajA�c go. WeszA�y dzieciaki z nauczycielami i starszymi kolegami, ktA?rzy tA� uroczystoA�A� pomagali prowadziA� A�piewajA�c i taA�czA�c. Pierwszaki usiadA�y na krzesA�ach, panie za nimi. Wszyscy bardzo przejA�ci. Mocno trzymaA�am kciuki, A?eby siA� udaA�o. ChA�opcy wysiedzieli caA�A� imprezA�!A� Grzesiek prA?bowaA� wA�A�czaA� siA� w kaA?dA� aktywnoA�A�, jaka miaA�a miejsce, co byA�o fantastycznym przeA?yciem. AspiewaA�, pokazywaA�, mA?wiA� wiersz wspA?lnie z Konradem, ktA?ry go recytowaA� do mikrofonu. Kiedy pani dyrektor kA�adA�a na ramieniu oA�A?wek do pasowania trochA� siA� przestraszyA� :) (nie ma co siA� dziwic, bo oA�A?wek byA� niezwyczajnych rozmiarA?w), ale po chwili waA?niejsze byA�y upominki, ktA?rymi zajA�A� siA� juA? do koA�ca imprezy. FilmowaA�am, pstrykaA�am zdjA�cia i ocieraA�am A�zy. Niestety Krzysiek nie mA?gA� mi towarzyszyA�, bo pracowaA� a dziadkowie obstawiali pasowanie bratanka. WspA?lnA� kawA� i ciasta z dzieA�mi, nauczycielami i dyrekcjA� spaA�aszowaliA�my na A�wietlicy. Grzesiek zaA?yczyA� sobie herbaty z mlekiem :) i z uA�miechem powA�drowaA� do A�wietlicy poczekaA�, aA? przybiegnA� po niego po zakoA�czonej pracy. To byA� cudownie wzruszajA�cy dzieA�. NaA�adowaA�am akumulatory i po raz kolejny utwierdziaA�m siA� w przekonaniu, A?e moje dziecko jest w tej szkole szczA�A�liwe. A my z nim.

Przesiewanie mA�ki

Przesiewanie mA�ki

A�

p1050235-small

A�

p1050232-small

A�

p1050243-small

A�

dsc06226-small

Nareszcie nie zdA�A?yli…

10.16.11

wypuA�ciA� wody z basenu przed moim przyjA�ciem. Tyle razy zabieraA�am siA� do wyjazdu z chA�opakami na pA�ywalniA�, ale albo obiad, albo papierzyska, albo milion innych spraw skutecznie mi przeszkadzaA�y. Czasami zwyczajnie mi siA� nie chciaA�o ruszaA� z domu i wybieraA�am gazetA�. Kiedy jednak podjA�A�am mA�skA� decyzjA� okazaA�o siA�, A?e trafiliA�my na przerwA� technicznA�. SiA� nagA�owili co zrobiA�, A?eby mnie do basenu nie wpuA�ciA�, co? Dzisiaj jednak siA� udaA�o! Na dworze 5 stopni w plusie, na basenie 28. A�yA� , nie umieraA�! MA�odemu uA�miech nie schodziA� z twarzy, bo mama w wodzie wspA?lnie z nim to zjawisko niezwykA�e. ByA�o super. Grzesiek zjeA?dA?aA� do wody, graliA�my w piA�kA�, pA�ywaA� z deskA�, oblewaliA�my siA� wodA� z sikawki :) NajfajniejszA� zabawA� okazaA�o siA� moje przepA�ywanie pod nogami mA�odego, ktA?ry domagaA� siA� tego kilkakrotnie. Krzysiek mA?gA� popA�ywaA�. Nie ukrywam, A?e ja i sprawdziA�am, czy pamiA�tam :) WrA?ciA�am, wiA�c wnioski wyciA�gnijcie sami. Woda to nasz A?ywioA�!

dsc06185-medium

A�

dsc06191-medium

A�

dsc06194-medium

Kiedy za oknem zimno i zbieraA�o siA� na deszcz

10.15.11

wyciA�gnA�A�am GrzeA�ka po 7,5 godzinie pobytu w szkole na dodatkowe zajA�cia. Kradniemy chwile, aby byA� razem. W miniony czwartek odbyA�o siA� spotkanie rodzicA?w z grupy wsparcia. Szkoda, A?e byA�o nas tak maA�o. Przykro, A?e tak wiele osA?b mA?wi, A?e tego potrzebuje a potem nawet nie da znaA�, A?e ich nie bA�dzie. ByA�a Ewa z MiA�oszem oraz Iwona, ktA?ra to spotkanie zorganizowaA�a. No i my. Na poprzednich zajA�ciach bawiliA�my sie w cyrk. ByA�o bosko! Szkoda tylko, A?e nie wziA�A�am aparatu, bo zobaczylibyA�cie, jak dajemy sobie radA� z A?onglowaniem chustkami iA�piA�eczkami, jak krA�cimy talerzem. ZrobiliA�my super piA�eczki, ktA?re wykorzystujemy z Grzesiem do rzucania i ugniatania. Nie ma nigdy czasu na marudzenie i biadolenie. Autyzm jest tu drugoplanowy :) WykleiliA�my superzastego klauna a Grzesiek objawiA� talent rzucajA�c prawie 100% celnie do pojemnikA?w. Tym razem szyliA�my Skarpetowce, choA� i RA�kawiczkowce siA� zalA�gA�y. WystarczyA�y niepotrzebne czA�A�ci garderoby, by powstaA�a przytulanka nazwana Bulinkiem (lub BulinkA�, w zaleA?noA�ci od fryzury) oraz czarny, przyjazny wszystkim kot.

dsc06178-small

A�

A w pudle zamieszkaA�y inne stwory przyniesione przez EwA�

A w pudle zamieszkaA�y inne stwory przyniesione przez EwA�