Archive for maj, 2013

Dzień Mamy

05.26.13

Dzień, który tak naprawdę jest tylko jednym z wielu dni. Nic się nie zmienia. Fajnie jednak dostać laurkę, którą ktoś zrobił specjalnie dla mnie ( w tajemnicy z tatą ) i list, w którym ktoś napisał bardzo ważne dla mnie słowa. Dobrze, że są takie dni, kiedy mogę zastanowić się po raz kolejny nad tym, co powinno być ważne i napić się kawy z własną mamą, która nauczyła mnie najważniejszych rzeczy na świecie. To dzięki niej ważna jest dla mnie punktualność, sumienność i ortografia :) To ona co rano biegła ze mną przez park odprowadzając do przedszkola a ja przeskakiwałam przez dżdżownice wyłażące po deszczu i zrywałam różowe kwiaty z drzew, których nazwy do tej pory nie sprawdziłam. Myśląc o niej sprzed lat, gdy byłam małą dziewczynką, widzę ją siedzącą przed lustrem, malująca oczy maskarą z krótką szczoteczką zamykaną w pudełku, pijącą kawę i palącą papierosa. Pamiętam nasze wakacje na Mazurach, gdy deszcz padał nieustannie a ona miała takie króciutkie włosy, głośno się śmiała i grała w karty. Szyła mi spódnice z flaneli i farbowanych pieluch. Potrafiła wyczarować kapelusz z wielkim rondem z brystolu i bibuły. Wiem, że czytasz to mamo :) Bardzo dziękuję, że zawsze jesteś obok, choć jestem już taka samodzielna :) Chciałabym czasami, aby moje dzieciństwo wróciło i miało zapach zupy mlecznej.
       Wczoraj porządkowałam gazety i wycinki z nich. Wpadł mi w ręce artykuł z “Wysokich Obcasów”, wywiad z Asią Sałygą, która tak mądrze mówiła o swoim macierzyństwie. “Wasze najpiękniejsze chwile razem? Wszystkie. Bo są… Każdy dzień niesie szczęście. Każda chwila. Smakujemy zwyczajne, powolne życie. Zatrzymujemy się przy listku żeby spokojnie go pooglądać. Wczoraj w lesie oglądaliśmy zajęcze kupy, połamane gałęzie drzew, szukaliśmy grzybów, sprawdzaliśmy, czy mech jest wilgotny.” Bo w życiu nie są dla naszych dzieci najważniejsze kolejne komputery, komórki, gry. To my nadajemy temu życiu sens. Jeśli sami go w nim potrafimy odnaleźć. Życzę Wam byście bez namysłu potrafiły rzucić w kąt prasowanie, by przytulić dziecko i pokazać mu tęczę jeśli tylko pokaże się na niebie. Ona nie będzie czekać :)

Praca szkolna z pomocą nauczycieli :)

Praca szkolna z pomocą nauczycieli :)

 

Praca z pomocą taty :)

Praca z pomocą taty :)

Lata świetlne…

05.21.13

Znowu pora na samobiczowanie. Liczę, że podczytywacze wybaczą, bo ciężki czas mamy. U Grześka pojawiły się krzyki, piski, opukiwania. Wróciło “porządnictwo” typu domykanie drzwi wszelakich, ale to akurat zupełnie nam nie przeszkadza. Miał wykonane badanie słuchu, które po kilku perypetiach z problemami we właściwym odczycie - udało się. Chcemy jeszcze zrobić badanie we śnie - badanie BERA, aby jak to określiła lekarka - zamknąć temat słuchu. I ma świętą rację. Badanie przesiewowe miał wykonywane po urodzeniu, czyli dawno, dawno temu, a jak sami wiemy w tym okresie wydarzyć się może wszystko. A jeśli ma się nie wydarzyć, to prawem Murphego, wydarzy się na pewno :) Wiosna w pełni więc na balkonie zawisła huśtawka i spacery stały się dłuższe. Chcemy jak najszybciej zacząć sezon rowerowy, ale na razie za nami etap 1 , czyli “odgruzowanie częściowe piwnicy wraz z lokalizacją roweru” . Ciekawa jestem, czy Grzesiek pamięta jeszcze z czym te pedały powiązać :)  Wraz z początkiem czerwca jedziemy do krakowskich terapeutów, a ja się podzielę z Wami , że mogłam spędzić w Krakowie caluśki dzień łącząc przyjemne z pożytecznym (szkolenie z planów aktywności). Uciekłam szybciorem na Kazimierz. Gubiłam się po uliczkach nie zaglądając do żadnej mapy. Nadganiałam zaległości książkowe z Elif Safak na Plantach. Przełaziłam ponad 26 km. Tak wskazał mój osobisty krokomierz. Cudnie.

Ściany mówią ...

Ściany mówią ...

 

dscf1051-small

 

dscf1050-small

 

dscf1043-small

 

dscf1044-small

 

dscf1045-small