Archive for luty, 2014

Znowu czas na “chodzenie” po proA�bie…

02.27.14

JeA�li moA?ecie - zaufajcie nam i w tym roku.
Na pewno nie zawiedziemy.
Agnieszka i Krzysztof

ulotka_005

Zmiany, zmiany, zmiany…

02.25.14

A�ebyA�cie nie myA�leli, A?e my tu z nudA?w umieramy streszczam, co nastA�puje: kiedy blog usychaA� z braku sA�A?w, my:
- byliA�my w krakowsiej Effathcie piA�ciokrotnie na spotkaniu z naszymi terapeutami,
- odwiedziliA�my dwukrotnie paniA� psychiatrA�, ktA?ra wypisaA�a piguA�ki na opanowanie Pana MegaporzA�dnickiego i wypisaA�a papierzyska na komisjA�,
- wpadliA�my na komisjA� a ta po 2 tygodniach wysA�aA�a papier stwierdzajA�cy, A?e do 16 roku A?ycia GrzeA�ka moA?emy siA� u nich nie pojawiaA� (przy okazji spotkaliA�my znajomych na korytarzu , wiA�c byA�a okazja pozachwycaA� siA� wzrostem naszych chA�opakA?w i ich autyzmem:),
- przebadaliA�my GrzeA�ka Wechslerem ( tzn spece , nie my - choA� my to teA? spece :)A�)A�i odpowiedzieliA�my na milion pytaA� dotyczA�cych jego preferencji (o skutkach tych badaA� - niebawem),
- odwiedziliA�my naszA� ulubionA� paniA� neurolog, ktA?ra zawsze wlewa w nas megaenergiA� i wypeA�nia stertA� MEGAWAA�NYCH dokumentA?w na potrzeby poradni psych-ped, PEFRON-u, szkoA�y i innych instytucji,
- skakaA�am i A�piewaA�am z KlanzA� przez 2 dni piosenki dla dzieciakA?w ( obserwujA�c miny zdziwionych mieszkaA�cA?w z naprzeciwka, ktA?rzy jak nic stwierdzili, A?e to jakaA� sekta taA�czA�ca w krA�gu z lampionami),
- szkoliA�am siA� kolejne 2 dni w pracy protokoA�em PECS szukajA�c odpowiedzi na trudne dla mnie pytania, utwierdzajA�c siA� w przekonaniu, A?e TO JEST TO i dlaczego tak pA?A?no!
- skA�adaliA�my dokumenty na dofinansowania dojazdA?w GrzeA�ka do szkoA�y, na 153zA� od paA�stwa (jeA�li ktoA� nie wie, to wA�aA�nie taA�kwota ma pomA?c rodzinom dzieci z trudnoA�ciami rozwojowymi stanA�A� przed wyzwaniami typu: co z ta kasA� zrobiA�?, bo inny problem mi siA� nie nasuwa. Wiadomo, A?e dla dzieciakA?w, ktA?re potrzebujA� diet, lekA?w, pieluch, specjalistycznych wizyt, terapii starczy jedynie na bilety, A?eby dojechaA� w obrA�bie miasta. I koniec, bo siA� rozkrA�cA� :)
- wziA�A�am udziaA� w spotkaniu dla rodzicA?w dotyczA�cym terapii specjalistycznych w szkole ( nowe procedury, dokumentacje, zgody, zezwolenia itp, itd),
- spotkaA�am siA� wspA?lnie z KrzyA�kiemA� z innymi rodzicami w Klubie Rodzica ( szkolenie na temat naszego A?ycia z autyzmem)…
Nie wiem , czy czegoA� nie pominA�A�am. Zero nudy! MA�ody kaszle, smarka, kicha a z nim zaczynamy rA?wnieA? my. Taka cudna z nas rodzinka. Wszystkim siA� dzielimy!

WielkoA�ci, wyjA�tkowoA�ci i megamocy-brak :)

02.25.14

Kochani czytelnicy naszego bloga,
bardzo przepraszam, A?e nie byA�o tutaj ani jednego sA�owa od dawien dawna, choA� zabieraA�am siA�, aby napisaA� przynajmniej, A?e A?yjemy i mamy siA� nienajgorzej. Wszystkich prawie 300 oczekujA�cych na wpis w tym miesiA�cu.A�ChoA� podejrzewam, A?e to ciA�gle Ci sami “podczytywacze” , ktA?rzy z wielkA� wytrwaA�oA�ciA� zaglA�dali tutaj kilka razy dziennie by posA�uchaA�, co niesamowitego siA� wydarzyA�o :) DziA�kujA�. ZmobilizowaliA�cie mnie :) I nie wiem od czego zaczA�A�. MoA?e A�atwiej byA�oby jakA�A� salA� wynajA�A�, naparzyA� kawy, upiec kilka blach ciasta i poopowiadaA�? Przynajmniej czA�owiek pogadaA�by z ludA?mi. Dobrze, nie marudzA�. Jestem juA? “tu i teraz” (jak mawia cudna Ela -A�instruktorka jogi, dla ktA?rej nie ma rzeczy niemoA?liwych , co udowodniA�a wczoraj wyginajA�c mnie w pozycjA� tak zawiA�A�, A?e nie jestem w stanie opowiedzieA�!). OtrzymaA�am kilka emaili, ktA?re wprawiA�y mnie w dawno zapomniany stan zamyA�lenia nad sobA�. Kocham te twA?rcze chwile! ByA�y w nich sA�owa o niezwykA�oA�ci tego , co robimy jako rodzice; sA�owa przeprosin, A?e ktoA� dziA�ki nam zaczyna cieszyA� siA� z tego, co ma; sA�owa A?yczliwe i gdyby tylko mogA�y - sprawcze, A?e wszystko siA� uda jeA�li tylko w to wierzyA�. PostanowiA�am wiA�c, A?e wyjaA�niA� , iA? A?adnej magicznej mocy pozwalajA�cej nie popadaA� czasami w deprechA�, blokujA�cej A�zy jak u rusaA�ki Amelki (kto nie wie, niech obejrzy czeskA� bajkA� :), wyjA�tkowej umiejA�tnoA�ci wydA�uA?ania czasu, przemieszczania siA� w czasie i przestrzeni nie posiadam. Niestety. Jestem mamA�, jak wiele innych. RobiA� dziecku mA�odszemu (bo to starsze siA� samo A?ywi) A�niadanie, dowoA?A� do szkoA�y, odbieram, zajmujA� wolny czas, jeA�li mam sama siA�A�, odrabiam z nim lekcje itp. NaprawdA� niczego wyjA�tkowego we mnie nie ma! I niczym wstydziA� siA� nie trzeba, A?e ktoA� podczytujA�c historiA� GrzeA�ka zauwaA?a, A?e ma cudnA� rodzinA�, zdrowe dzieci, fajowe A?ycie. Ja z tej triady mam tylko mniej zdrowe dziecko :), ale reszta siA� zupeA�nie nie rA?A?ni. MyA�licie, A?e ja nie porA?wnujA� swojego A?ycia do Waszego? AleA? oczywiA�cie, A?e tak. ChoA� tyle nasA�uchaliA�my siA�, A?e nie powinno siA� Grzesia porA?wnywaA�. PorA?wnywanie A�jestA� nieuniknione. CieszA� siA�, A?e nie ma tak wielu wspA?A�towarzyszA�cych autyzmowi przypadA�oA�ci typu: wybiA?rczoA�A� w jedzeniu (poA?arA� dzisiaj furA� racuchA?w droA?dA?owych!), niezmiennoA�A� pokonywanych tras (moA?na go ciA�gaA� na wszystkie spacery, wyjeA?dA?aA� na wakacje ), nadwraA?liwoA�A� na materiaA�y (ubiera wszystko, co zaproponujemy) itp. Doceniam to tym bardziej, A?e od jakiegoA� czasu mamy w domu Pana MegaporzA�dnickiego. ToA�dopiero MOC! Wszystko dosuwa, poprawia, sprzA�ta, przesuwa o milimetry. WkurzajA�ce to, A?e hej! PrA?bujemy te zachowania wyciszyA� lekami, bo nie pozwalajA� Grzesiowi siA� skupiA� na wielu czynnoA�ciach, mA�czy go ten przymus. Na razie efektA?w brak. Dzisiaj byA� tak zmA�czony, A?e usnA�A� po powrocie ze szkoA�y i nie jestem w stanie siA�gnA�A� pamiA�ciA� tak daleko, aby przypomnieA� sobie kiedy wydarzyA�o siA� to ostani raz. Doceniam chwile, gdy tej przypadA�oA�ci z nami nie byA�o :) Pozostaje mi wierzyA�, A?e niebawem zniknie czyli zamieni siA� w cos bardziej twA?rczego. A na jego buzi pojawi siA� znowu ten szelmowski uA�miech, ktA?ry gdzieA� zniknA�A�.

ZA�apany na zamyA�leniu :)

ZA�apany na zamyA�leniu :)

A�

A�

A�