Archive for listopad, 2014

Podsumowanie 1%

11.23.14

Długo to trwało, ale zakończono podsumowanie 1%. Dużo podopiecznych, dużo pracy. Rozumiem, że trzeba uzbroić się w cierpliwość. I trwałam tak w tej cierpliwości, jak w anielskiej aurze, by po raz kolejny móc powiedzieć, że nie wiem, co w takiej chwili powinnam zrobić i powiedzieć. Powiedzieć łatwiej, bo to słowa. Tylko słowa. Przecież można coś rzucić w eter a potem się tego wyprzeć, prawda? Dla mnie jednak słowa mają jakąś moc. Wypowiadasz je i czasami spełnia się to, co powiedziałeś. Pomyślisz o czymś i dalszy ciąg przyśni Ci się nocą. Zdarza się wam to czasami? Ja tak mam. Trochę to mistyczne. Zaufało nam ponad 100 osób. Wiele z nich to tyszanie, czyli najprawdopodobniej ludzie, których znamy osobiście. Nikt z nich nie afiszował się, że przeznaczy swój 1% na Grześka. Nie wiemy więc komu podziękować. Wiele nazw miejscowości nic nam nie mówi. Nigdy tam nie byliśmy, a jednak ktoś się o nas  dowiedział. Słowa nigdy nie są najlepszym podziękowaniem, ale nie mam nic innego w zanadrzu. Chcę żebyście wiedzieli, że dzięki Wam znowu możemy kontynuować to, co Grześkowi sprawia radość i daje szansę na rozwój - zajęcia w wodzie, terapię SI oraz zajęcia z rozwoju komunikacji. W mijającym roku dzięki 1% mogłam uczestniczyć w 2-dniowym szkoleniu z protokołu pracy PECS, kupić książkę - przewodnik, przygotować wiele pomocy, które rozwijają komunikację Grześka. Zakupiliśmy wiele nowych kart pracy, które może wykorzystać w szkole i w domu. Wraz z rozpoczęciem nauki w nowej szkole zmieniło się wiele. Chciałabym opowiedzieć tu o cudach, ale one dawkują się powoli . Trzeba na nie poczekać :) Ważne jest, że Grzesiek śpi głęboko i długo, że lubi szkołę, nauczycieli, że chodzi tam z uśmiechem na ustach. My uśmiechamy się częściej. Ten 1% to kolejny powód, by nie poddawać się nawet jeśli kiedyś przyjdą gorsze dni. Czujemy, że ktoś trzyma za nas kciuki, że dopinguje nas w codziennych zmaganiach. Sama myśl o tym daje nam siłę. Chcemy byście wiedzieli, że 1% nie jest jak magiczna pigułka, którą można autyzm przegonić, ale jest jak wodoodporny plaster na rany, które autyzm może spowodować. Każdy z nas chce poczuć, że zrobił coś dobrego.  Jeśli jeszcze to dobro może wrócić, jak bumerang, to czemu nie? Dziękujemy Wam za to, że jesteście. Byłoby nam miło, gdybyście czasami dali znać w komentarzach, że to Wy :) Mówię do dziesiątek podczytywaczy, którzy się nie ujawniają! Zatem - do usłyszenia i zobaczenia.

dscf1005

"-Boję się. - To znak, że kochasz życie." Paulo Coelho "Piąta góra"

"-Boję się. - To znak, że kochasz życie." Paulo Coelho "Piąta góra"

Zamieszanie!

11.19.14

Niepokoiliście się. Czekaliście. Dzwoniliście z pytaniem “co się stało, że przestałaś pisać?”. Kochani moi podczytywacze. “Lecz pamiętaj : naprawdę nie dzieje się  i nie stanie się nic, aż do końca”- jak mawia poeta Turnau, któremu na chrzcie dano Grzegorz :) Długi okres milczenia na blogu oznaczać może wiele rzeczy, a żadna z nich nie wróży niczego dobrego. Tym razem musieliśmy zmienić adres domeny. I tyle. A zamieszania, jakby ktoś zaginął w nieznanych okolicznościach! No więc (nie zaczyna się zdania od “no więc”!)…zatem wszystko już w porządku. Proszę o zaprzestanie trwania w odrętwieniu, zajadanie deprechy z powodu naszego chwilowego zniknięcia oraz zakończenie wyszukiwania wszelakich wymówek, by siedzieć przy kompie. Do ludzi wracać! Do żywych! Żyjemy, bronimy się przed marnym nastrojem , gdy za oknem deszczowo i oczekujemy :
a) zabawy andrzejkowej
b) Mikołajek
c) 18 urodzin Ewki - siostrzycy Grześka
d)Bożego Narodzenia
Wszystko miłe, co przytrafi się spoza listy będzie wskazane i nieoczekiwanie oczekiwane. Dziękujemy, że pamiętacie o nas. To zobowiązuje.

W oczekiwaniu

W oczekiwaniu