Archive for luty, 2017

Zastrzyki

02.27.17

JeA�li sA� konieczne - biorA�. Jednak zastrzyki energii serwowaA�abym sobie w kaA?dy ponury dzieA� , w kaA?dy poniedziaA�ek :) Teraz zafundowaA�am sobie caluA�ki weekend na seanse energetyczne w towarzystwie p. Aliny Smyczek. SpotkaA�yA�my siA� na szkoleniu okoA�o 6-7 lat temu (wyszukam!). Wtedy Grzesiek jeszcze biegaA� do przedszkola. To szkolenie, gdzie byli sami nauczyciele i dwie matki-nauczycielki (Monika, pozdrawiam) pokazaA�o mi, A?e wiele jeszcze wody upA�ynie, zanim dzieci z problemami w komunikacji nie bA�dA� problemem. WsA�uchiwaA�am siA� w kaA?de sA�owo i myA�laA�am jak to jest, A?e sA� miejsca gdzie siA� da!, gdzie ktoA� A?yje tym, co robi!, A?e nasze dzieci sA� wyzwaniem! WzruszaA�am siA�, gdy sA�uchaA�am o wielotygodniowych sposobach poszukiwania sposobu, aby dziecko mogA�o zasygnalizowaA� niezwykle zwykA�e tak/nie. PatrzaA�am na p. AlinA� , ktA?ra pokazujA�c slajd/film wymieniaA�a kaA?de dziecko z imienia. Jej oczy pA�onA�A�y! ChA�onA�A�am wszystko. ByA�am taka naA�adowana chA�ciA� do dziaA�ania, a jednoczeA�nie smutna , bo wciA�A? widziaA�am siebie jako Don Kichota. Sama. Gdy padaA�o pytanie “Kto przeczytaA�…?” , rA�kA� podnosiA�am Monika i ja. “Kto widziaA�…? - Monika i ja. “Kto zna…?” - Monika i ja. Przez wiele lat to pozytywne wspomnienie niesamowitej atmosfery pozostawaA�o we mnie. Gdy dowiedziaA�am siA� , A?e jest szansa na kolejne spotkanie - nie wahaA�am siA� ani chwili! Bo nad czym siA� tu zastanawiaA� :) CaA�a sala w bielskim przedszkolu wypeA�niona dziewczynami. MA�odsze, starsze. To nie miaA�o A?adnego znaczenia! A�adna nie przyszA�a tam dla papierka. KaA?da chA�onA�A�a tak, jak ja wtedy. ZresztA� czas cofnA�A� siA�. Moje emocje odA?yA�y. WzruszyA�am siA� czytajA�c pierwsze napisane przez Wiktora sA�owa. SA�owa o przyjaA?ni. Gdy widziaA�am Daniela cieszA�cego siA� z kaA?dej minuty uczestnictwa w grze, zabawie. To bycie z dzieckiem! Nie obok, ale z nim. Gdzie dziecko jest waA?ne. Gdzie ktoA� pyta, co chcesz robiA�. Gdzie nikt nie zabiera piktogramu “ChcA� wyjA�A�”, gdy zaczynasz komunikowaA� swoje potrzeby. To byA� cudowny czas. A�adna z minut siA� nie dA�uA?yA�a. Nie mogA�am usnA�A� po A?adnym z dni. JuA? rymowaA�am, pisaA�am ksiA�A?kA�. To znowu tworzyA�am grA� dla GrzeA�ka. BA�dzie cudownie odkryA� dla nas nowe moA?liwoA�ci. Przygaszona energia, zostaA�a na nowo wzbudzona. DziA�kujA�, pani Alino. ByA� moA?e ocaliA�a mnie Pani przede mnA� samA� :)

To tylko fragment! Fantastyczny widok!

To tylko fragment! Fantastyczny widok!

Sto lat!

02.27.17

ZerknA�A�am na blog. Jeden raz. I drugi. PrzetarA�am oczy . ChciaA�am jeszcze wyjA�A� kalkulator, ale stwierdziA�am, A?e liczenie do 8 idzie mi nie najgorzej. A�Czy wiecie, A?e wczoraj minA�A�o 8 lat od mojego pierwszego wpisu ?! Ile razy mA?wiA�am, A?e czas przyspieszyA�? Ile razu prosiA�am “zapomnijmy o zegarach”? Ile razy chciaA�am go zatrzymaA�? Nie zliczA�. A on ma w nosie mijajA�ce sekundy, dni i lata. Oswajam siA� z decyzjA� o zamkniA�ciu bloga, ale gdy tylko wspominam to, co za nami i wzruszam siA� - zawieszam decyzjA�. Wczoraj przeczytaA�am w ksiA�A?ce Katarzyny Miller, A?e A�na pytanie “KtA?ra z was (ok. 100 kobiet na sali) ma mamA� zadowolonA� z A?ycia i samej siebie? ” rA�kA� podnoszA� max. dwie kobiety. ZastanowiA�am siA� na tym pytaniem. Co odpowiedziaA�yby moje dzieci? EwA� zapytam niebawem. Za GrzeA�ka odpowiem, A?e “tak”. ChcA� powiedzieA�, A?e 8 lat to kawaA� czasu, ale to dobry czas. Wszystko , co w nim mijaA�o, przepoczwarzaA�o siA�, czasami wyskakiwaA�o znienacka. Ale wszystko to, byA�o warte wyjA�cia z A�A?A?ka. Nie bojA� siA� A?ycia. Wiem, jak pokonaA� swoje lA�ki i odnaleA?A� szczA�A�ci, pani Katarzyno :) A jeA�li coA� wyda mi siA� za trudne - poproszA� o pomoc. Tego teA? siA� nauczyA�am. NajwiA�kszA� jednak siA�A� daje mi powiedzenie “nie muszA�”. Niczego nie muszA�! DziA�kujA� wszystkim podczytywaczom, A?e jesteA�cie. Odezwijcie siA�!

2009r. Kocham to zdjA�cie!

2009r. Kocham to zdjA�cie!

dsc00071

Dla Babci i DziadkA?w

02.01.17

Jak co roku - pamiA�taliA�my :)

dsc04303