Archive for listopad, 2017

1%

11.26.17

Podsumowanie 1%. Rok minął niespodziewanie szybko. Nie przypominaliśmy się szczególnie często, a Wy o nas pamiętaliście. Dziękujemy. Za każdą złotówkę. Za to, że chciało się Wam wypełniać dodatkowe rubryki. Że pomyśleliście, że warto znowu nam zaufać.

jesień 2016r.

jesień 2016r.

I już listopad!

11.01.17

img_20170217_084852

Wisława Szymborska
“Kot w pustym mieszkaniu”

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać się między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.

I po wrześniu i październiku!

11.01.17

Przepraszam. Znowu. Trudny czas bardzo dla mnie, więc wybaczcie, że zamilkłam. Po prostu nawet mnie łapie powakacyjna chandra :) Stawiam się na nogi , do pionu, choć wciąż blisko ściany by nie upaść od emocji, zawirowań, wora problemów na plecach. Powoli te głazy zostawiam za sobą. Jest szansa, że worek niebawem się opróżni. Wtedy przyspieszę. Tak będzie.