Wczoraj i dziA? - nasza praca

CiA?A?ko, w pocie czoA?a, nieustannie, dA?ugofalowo, caA?oA?ciowo, fragmentarycznie, dorywczo, gorA?czkowo, fizycznie, umysA?owo, rA?cznie, biurowo, zarobkowo, zawodowo, twA?rczo, literacko, spoA?ecznie, ponad siA?y, rzetelniea??

Oj pracujemy, A?e hej!A?:)

PozwA?lcie jednak, A?e w tym miejscu nie opowiemy Wam o naszej pracy zawodowej, bo ta opowieA?A? mogA?aby nas i WasA?pochA?onA?A? i poA?reA? A?ywcem, ale o pracy z naszym GrzeA?kiem. PoczA?tkiem wiedzy byA? Internet i forum rodzicA?w. To byA?o 12 lat temu i tak w wielu przypadkach jest do dziA?. Wszystkim znanym tylko w Sieci przyjacioA?om dziA?kujA? juA? terazA?:) A?eby mA?c wiedzieA? cokolwiek i znaleA?A? osoby, ktA?re odpowiedzA? na nurtujA?ce mnie pytania zapisaA?am siA? na kurs kwalifikacyjny a??Wczesne wspomaganie rozwoju i edukacji uczniA?w autystycznycha??. DostaA?am siA? zwykA?ym fuksem. Osobie, ktA?ra nie stawiA?a siA? na pierwsze spotkanie a dziA?ki ktA?rej dostaA?am siA? ja, dziA?kujA? stokrotnie! Tam chA?onA?A?am jak gA?bka wszystko, w domu odsiewaA?am , czytaA?am, pytaA?am, zamA?czaA?am emailami i sms-ami. Kurs zakoA?czyA? siA? dawno a ja nadal zamA?czam niektA?rych w chwilach dla mnie kryzysowych. No bo kto, jak nie praktyk zna odpowiedzi na pytania? MA?wiA?c a??praktyka?? mam na myA?li osoby wycierajA?ce usmarkane nosy, taplajA?ce siA? w masie papierowej, opracowujA?ce programy tylko i wyA?A?cznie dla tego jednego wybranego dziecka, myA?lA?ce o nim, gdy jesteA?my juA? z nim w domu. Basiu, Kasiu - buziaki! DziA?ki piA?tkowo-sobotnio-niedzielnym kursom na pewnoA?udoskonaliA?am swojA? technikA? jazdy, ale nie to jest moim osiA?gniA?ciem kluczowym. SpotkaA?am czA?owieka, ktA?ry daA? mi pierwszy waA?ny adres. To miejsce to KrakA?w. Od 12 lat jeA?dzimy tam co 3-4 miesiA?ce , aby pokazaA? co umiemy i naA?adowaA? siA? energiA?. W OA?rodku dla Dzieci z Autyzmem i Innymi Zaburzeniami Rozwojowymi przy ul. Zacisze obejmowaA?y nas ramionami, jak anioA?y pani Ania i Justyna. Obecnie pani Justyna i Magda. Zawsze majA? dobre sA?owo. Czasami tylko tego nam potrzeba. KiedyA? opracowywaA?y dla GrzeA?ka program sekwencyjny a my pieczoA?owicie, codziennie go realizowaliA?my.A?To byA? nasz poczA?tek, ktA?ry daA? oparcie. MogliA?my od czegoA? siA? odbiA?. ZaczynaliA?my od masaA?y, codziennego rysowania historyjek z wyrazami dA?wiA?konaA?ladowczymi (to byA?o wyzwanie!). A?wiczyliA?my wymianA? rA?l, trenowaliA?my zabawA?, rozumienie mowy. PoczA?tek to wielodniowe, samodzielneA?przygotowywanie pomocy (tak, mam poznaA?skie korzenie :). Teraz my sami jesteA?myA?A?ywymi pomocami dla Grzesia :) W pierwszym przedszkolu masowym pomogA?a nam pani Basia, z ktA?rA? udaA?o siA? odstawiA? pampersy. Nie miaA?a skoA?czonych studiA?w, fakultetA?w, byA?a tylko pomocA?. Zawsze na miejscu, zawsze z Grzesiem, zawsze po naszej stronie. UA?miech i dobro na wyciA?gniA?cie rA?ki. Czy do tego trzeba jakichA? kursA?w? Ciekawe pod jakA? nazwA?. Ha ha ha ha.

Obecnie:

- w godzinach 8.00 - 15.30 A?zajA?cia w szkole A?, w 3-osobowej klasie dla dzieci z autyzmem:)A? - 40 godziny zajA?A? tygodniowo;
- 8 godz. zajA?A? wA?tygodniu w ramach rewalidacji;
-A?Biofeedback;
- zajA?cia z logopedA?;
- SI;
- arteterapia;
- muzykoterapia;

- zajA?cia w sali DoA?wiadczania Aswiata;
- dogoterapia;
- zajA?cia na sali gimnastycznej.

- zajA?cia na basenie z tatA? w kaA?dy weekend;
- codzienna praca z mamA? i tatA? wg instrukcji specjalistA?w.

Nadal poszukujemy tego, co mA?odego zaciekawi. Mamy A?wiadomoA?A?, A?e czasami zwykA?e momenty teA? sA? terapiA?. Zaczynamy naszym synem siA? w domu wyrA?czaA?A?:) Wyjmuje i ukA?ada do szuflady sztuA?ce ze zmywarki, przygotowuje stA?A? do posiA?kA?w, pomaga A?cieliA? A?A?A?ko rodzicA?w, A?cieli samodzielnie swoje, sznuruje buty!!!. PeA?en sukces.
Obecnie najwiA?kszA? iloA?A? czasu pochA?ania GrzeA?kowi szkoA?a i zajA?cia domowe z niA? zwiA?zane. Wiele dodatkowych terapii poza szkoA?a odstawiliA?my na bok ze wzglA?du na danie moA?liwoA?ci odpoczynku mA?odemu. Zbyt duA?o czasu zajmowaA?o nam dojeA?dA?anie, stanie w kolejkach. DotarliA?my do punktu, kiedy sami przestaliA?my byA? pewni, co tak naprawdA? ma sens. MusieliA?my podjA?A? decyzje, ktA?re obecnie dajA? Grzesiowi czas na robienie tego, co moA?na nazwaA? czasem wolnym nawet jeA?eli nadal wyglA?da i pewnie jest terapiA?A?:) Jedyne zajA?cia, z ktA?rych nie rezygnujemy to SI oraz te doskonalA?ce komunikacjA? GrzeA?ka. A?eby mA?c mu pomA?c ukoA?czyA?am kurs PECS, a??zjadA?ama?? podrA?cznik, wydrukowaliA?my setki nowych obrazkA?w, przegrzaliA?my laminarkA? i prA?bujemy kaA?dego dnia zachA?caA? mA?odego do mA?wienia. PamiA?tam, jak marzyA?am, aby poprosiA? mnie o cokolwiekA?:) Teraz nie ma z tym problemu,A?waA?ne, aby byA?o to coA?, na czym mu zaleA?y. O jedzenie i sok poprosi zawsze! Nawet bez obrazka :) ZakupiliA?my tablet i zainstalowaliA?my na nim “MA?wik”. DziA?ki niemu prA?bujemy zachA?caA? GrzeA?ka do wyraA?ania swoich emocji, proszenia o pomoc. WciA?A? siA? szkolA?, bo to co takie A?atwe okazaA?o siA? trudne. Na ten moment naszym najwiA?kszym marzeniem jest rozgadanie GrzeA?ka.